Dedykuję Kylie:(
***
Szłam miastem z moim mężem i dzieckiem Juliette(czytaj Dżulietą)
Wszystko było takie piękne,kolorowe.
Musieliśmy przejść przez pasy.
Nie patrząc wyszłam za chodnik i poczułam mocne walniecie w boku.
@#@#@@##@
Obudziłam się cała w pocie.
Rozejrzałam się po pomieszczeniu.
Wszystko białe czy ja umarłam?
-Violu-usłyszałam czysty głos mojej babci,obróciłam się i zobaczyłam ją.
-Babciu!
Pobiegłam do niej by ją przytulić lecz jak biegłam tak oddalała się ode mnie.
-Violetta to jeszcze nie czas na Ciebie. Jeżeli mnie chociaż dotknież to umrzesz. Uwież masz dla kogo żyć.
-Ale ja tak za tobą tesknie-poplakalam się.-Powiedz dlaczego mnie zostawilas!?
-To Bóg zdecydował,nie ja.
-Powiedz dla kogo mam żyć? Moi rodzice...oni się mną nie interesują,Leon...ma dziewczynę,koledzy z klasy...nie lubią mnie. Proszę daj mi powód dla którego powinnam żyć.
*W tym samym czasie*
Samuel
Lekarz
Właśnie robimy operacje Violetcie.
Wykryliśmy u niej góza.
Nagle maszyna zaczęła piszczeć.
Co!?
Umarła.
Violetta
-Viola tego dowiesz się sama.
Nagle padłam.
Samuel
Ożyła.
Uff...
Violetta
Obudziłam się w sali w której leżałam wcześniej.
-Witamy wśród żywych-powiedział lekarz który zawiadomił mnie o tym,że mam raka.
-O co chodzi?
-Przepraszamy maszyna,która wykryła że masz raka była zepsuta. Nie ma pani go.
Powiedział doktor,a ja byłam w siódmym nebie.
++++++++
Hej!
Na początku przepraszam za błędy.
Kylie,przecież jest nas mało...
A każdy powinien mieć zajęte miejsce bo to nie fair.
Ok nie mam czasu więc spadam:*
Teraz nazywam się tak:
Bibi♥<-----
poniedziałek, 4 lipca 2016
Rozdział 5-"Bóg zdecydował,nie ja"
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Kylie
OdpowiedzUsuńPowiem tak, że Kylie nie rozumie sformułowań Bibi.
UsuńKylie musi mieć zawsze miejsce xdd
I nie lubi sobie sama zajmować.
Dziękować za dedyk :))
V spotyka babcię.
Na nią jeszcze nie czas.
Ożywa
I ten Samuel robi sobie jaja i mówi że się maszyna popsuła!!!
I teraz jeszcze jedno. Jeśli nie chcesz mi zajmować albo masz coś do mnie to nie muszę tu wchodzić i komentować. To zależy od cb. A wiem że blogerkom zależy na takich rzeczach.
#KYLIESTAWIASPRAWĘJASNO
Świetny rozdział *-*
Kylie
Łohohoho Viola będzie żyła. Nie ma raka. To nie jej czas. A nie mówiłam, że za wcześnie, bo dopiero się opowiadanie zaczęło?
OdpowiedzUsuńOna musi żyć dla Leona. Muszą być razem. Kiedyś tam. W dalekiej przyszłości.
Cudowny.
Maddy ❤