Violetta
Mam na imię Violetta,właśnie wczoraj umarłam. Nie długo dołączy do mnie mój mąż Leon.
Ale najlepiej opowiem wam moją historię.
--------------------------
Obudziły mnie promienie słoneczne przedzierające się przez okno. Z wielkim bólem poszłam do łazienki,wykonałam poranne czynności i ubrałam się tak:
Jezu,nie pamiętam kiedy ostatnio miałam na sobie kolorowe i jasne ubrania...
No tak przecież nikt mnie nie lubi,jestem kujonem według niektórych,...
Można tak wymieniać w nieskończoność.
Ale i tak chodzę do szkoły ostatnie dwa miesiące,ponieważ po wakacjach idę na studia.
Chcę studiować muzykę i taniec,chyba nawet teraz zatańczę i pośpiewam.
Wymyśliłam własną choreografie i piosenkę.
(od aut.wyobraźcie sobie,że Vils tańczy sama to co Naty)
https://www.youtube.com/watch?v=9rqIR4OARPI
Po porannej gimnastyce tanecznej zeszłam na dół,a później wyszłam do budy.
Gdy weszłam do szkoły wszyscy uczniowie ucichli na mój widok,ale po chwili zaczęli do siebie szeptać.
Nie zwracałam na nich uwagi,szybkim krokiem poszłam pod salę w której będę miała geografie.
Po lekcjach poszłam do domu,weszłam do mieszkania i udałam się do mojego pokoju.
Plecak rzuciłam w kąt,a ja położyłam się na łóżku.
I tak leżałam patrząc w sufit...
Nie ma lepszego zajęcia mówię wam.
Nagle ktoś zapukał do drzwi.
-Proszę!-krzyknęłam.
-Córciu-zaczęła moja mama-Mam sprawę do Ciebie.
-Słucham.
-Czy pojedziesz z nami jutro na wesele naszej koleżanki?
-Jasne.
-Dobrze to bądź gotowa jutro na 12.00 bo na 12.30 jest msza. Dobrze?
-Tak.
-A jeszcze jedno chciałam Ci powiedzieć,że teraz jedziemy z tatą teraz na spotkanie biznesowe.
-Ok zostanę tu.
-Bądź grzeczna,a my już jedziemy.
Pokiwałam głową na tak.
Kobieta wyszła z pomieszczenia,a ja nie wiem jak i kiedy zasnęłam.
Obudziłam się o 10.04 zaczynam się przygotowywać.
Poszłam do łazienki,wzięłam prysznic i umyłam zęby.
Zrobiłam lekki makijaż i ubrałam się tak:
No co?
Muszę błyszczeć.
A z włosami zrobiłam coś takiego:
Obejrzałam się w lustrze i dwa razy zakręciłam.
-Jesteś piękna Violetto-powiedziałam sama do siebie.
Spojrzałam na zegarek,który wisiał na mojej ścianie 11.55.
Wrzuciłam do małej torebki smartfon i portfel.
Gotowa zeszłam na dół.
-Ślicznie Violu.
-Po prostu lśnisz.
Chwalili mój wygląd rodzice.
-Dziękuje wam.Ale już lepiej chodźmy bo 12.00 a mogą być korki.
A przy okazji moja mama była ubrana tak:
A mój tata tak:
Weszliśmy do auta,na miejscu byliśmy po dziesięciu minutach.
Weszliśmy do kościoła.
Po mszy pierwsza wyszła para młoda.
Anna i Luis.
Wszyscy się potem zeszli złożyć im życzenia.
Byłam dwunasta w kolejce.
Złożyłam życzenia parze młodej i dałam bukiet białych róż.
Na imprezie było całkiem nieźle.
Młodzi siadają na 2 krzesłach odwróconych (czytaj całość na http://www.planowaniewesela.pl/warto_wiedziec/zabawy_slubne.html)
Po pierwszym tańcu była zabawa dla pary młodej.''Chłopiec czy dziewczynka"
Polegało to na tym,że:
Młodzi siadają na dwóch krzesłach odwróconych do siebie tyłem.
W tym czasie orkiestra wygrywa krotkie melodie.
Potem para młoda ma się do siebie odwrocić.
Jeżeli odwróci się w tą samą stronę będzie-chłopiec.
Jeżeli w przeciwną będzie to-dziewczynka.
Były później inne zabawy.
Np. butelka i długopis,test zgodności,testy sprawnościowe,poznajemy się,buciki weselne,sznurek i taniec itp.
Nagle zrobiło mi się duszno,więc wyszłam na dwór.
Usiadłam na ławce,która była koło budynku.
Poczułam,że ktoś siada obok mnie.
-Leon-wyciągnął do mnie rękę.
-Violetta-uścisnęłam ją.
-Wiesz wygląda na to,że zaraz zacznie padać.
-Nie umrę.
-Ale będziesz chora,lepiej chodźmy do środka.
-No dobra.
Weszliśmy do budynku i zobaczyliśmy,że wszystkie pary tańczą.
Leon wysunął do mnie rękę i zapytał.
-Mogę panią prosić do tańca?
-Oczywiście.
Wirowaliśmy pośród wielu osób,ale poczułam że muszę źle się czuję.
-Chyba już pójdę bo źle się czuję.
Spojrzałam w jego oczy są takie piękne.
-Odprowadzić Cię?
-Nie pójdę sama.
-Ok to pa.
-Pa.
-Poczekaj!
-Hem...
-Proszę.
Podał mi karteczkę z numerem telefonu.
-Napisz później.
-Ok.
Wyszłam z sali zabaw,a zaraz później z budynku.
-Miał takie piękne oczy...
+++++++++
Siemka!
Oto rozdział pierwszy.
Zapraszam do komentowania;)
1kom=next
Buziaki;*
butelka i długopis (czytaj całość na http://www.planowaniewesela.pl/warto_wiedziec/zabawy_slubne.html)but
i
Na
znak wodzireja para odwraca się do siebie. Jeżeli para odwróci się w
tą samą stronę - będzie chłopczyk. Jeżeli odwrócicie się inaczej -
urodzi się wam dziewczynka. Zabawa trwa tak długo ile dzieci planują
Pan Młody i Panna Młoda. (czytaj całość na http://www.planowaniewesela.pl/warto_wiedziec/zabawy_slubne.html)
W tym czasie orkiestra przygrywa krótkie melodie. (czytaj całość na http://www.planowaniewesela.pl/warto_wiedziec/zabawy_slubne.html)
Młodzi siadają na 2 krzesłach odwróconych do siebie tyłem. W tym
czasie orkiestra przygrywa krótkie melodie. Na znak wodzireja para
odwraca się (czytaj całość na http://www.planowaniewesela.pl/warto_wiedziec/zabawy_slubne.html)
Młodzi siadają na 2 krzesłach odwróconych (czytaj całość na http://www.planowaniewesela.pl/warto_wiedziec/zabawy_slubne.html)
Młodzi siadają na 2 krzesłach odwróconych (czytaj całość na http://www.planowaniewesela.pl/warto_wiedziec/zabawy_slubne.html)
Młodzi siadają na 2 krzesłach odwróconych (czytaj całość na http://www.planowaniewesela.pl/warto_wiedziec/zabawy_slubne.html)
Kylie
OdpowiedzUsuńHmmm...Kylie myśli.
UsuńWięc
Wrócę
Za następną
Dobrę
Dobra, Kylie żyje ;DD
Zacznę od tego, że błagam cię nie rób szybko Leonetty. Prawie nikt nie lubi czytać szybkiej słodkiej Leonetty.
Ale to twoja koncepcja i nie bd się wtrącać bo nie jestem od tego ;))
Moja opinia:
Fabuła znajoma.
Nie wiem skąd znam ją, ale może to dlatego że czytała koło 100 blogów o Leonettcie ;DD
Aczkolwiek podoba mi się to że wprowadzasz zmiany.
Widzisz? Przybyło ci dużo nowych czytelników.
Moje mocarne rady pomagają xD
Kylie i jej rady.
Kiedyś założę taki blog ;3
Boski ❤
Robisz postępy aż miło się czyta.
Kylie 🙏
Dziekuje za komentarz Kylie:)
UsuńHej!
OdpowiedzUsuńGdybyś chciała zapraszam do mnie na nowy rozdział, a teraz przejdę do skomentowania tego cudownego rozdziału 😁
Viola nie jest lubiana w szkole. Nie ma tam łatwego życia.
Wybrała się z rodzicami na wesele. Poznała Leona. Co wyniknie z tej ich znajomości? Vils się do niego odezwie?
I dlaczego ona umrze, co? 😢
Zajebisty.
Czekam na next :*
Buziaczki :* ❤
Maddy ❤
Dziękuję za komentarz Maddy:) Czy chcesz mieć zajmowane miejsce?
UsuńTak
UsuńDziękuję za komentarz Vicky:D Czy chcesz mieć zajmowane miejsce?
OdpowiedzUsuńCudowny rozdział;*
OdpowiedzUsuńMasz talent do pisania ❤
Czekam na next
Dziękuje za komentarz Dianaxox:)
UsuńCudo;*
OdpowiedzUsuńCzekam na next;*
Buziam;*
Tila
Dziękuję za komentarz Tilaa
UsuńPerełka :**
OdpowiedzUsuńDziękuję Alexi:)
UsuńO Boże.
OdpowiedzUsuńJakie cudo.
Już pierwszy rozdział zaciekawił.
Dlaczego ona umrze.
I jak bardzo polubi Leona na samym początku ich znajomości. Czekam ne next i zapraszam do siebie.
Buziaki Viola
Dziękuje za komentarz Viola Blanco:)
UsuńJuż mi się podoba ^^
OdpowiedzUsuńMożesz mieć pewność,że się mnie stąd nie pozbędziesz :D
Perełka <33
Zaskoczyło mnie pierwsze zdanie. Viola umrze? Co się stanie?
Ale póki co wracamy do jej życia sprzed tych wydarzeń.
V jest nielubiana i wyśmiewana w szkole. Biedna :c
Na szczęście mocno się tym nie przejmuje.
Na weselu poznaje Leona *.* Od razu się polubili ^^
Musiała wyjść bo źle się czuła. To coś poważnego? I czym ma to związek z jej śmiercią? ;-;
Na koniec Verdas dał jej swój numer. Wyczuwam romans *-* xd
Opowiadanie mi się bardzo podoba <3
Czekam na więcej :**
I przy okazji zapraszam na moje blogi :DD
Buziaki :*
Dziekuje za komentarz Zuzka Verdas
Usuń