Otworzyłam drzwi,podeszłam do recepcji.
-Dzień dobry,chciałam się zapytać gdzie castingi?
-Dzień dobry,proszę prosto i w lewo sala 15.\
-Dziękuję.
Poszliśmy z rodzicami w skazane miejsce,zapukałam.
-Proszę!
Otworzyłam drzwi i zobaczyłam mężczyznę siedzącego za biurkiem.
-Dzień dobry-powiedzieliśmy chórem-my na castingi.
-Dzień dobry. Są państwo pierwsi bo jeszcze nikt nie przyszedł. Twoje imię i nazwisko.
-Violetta Castillo.
-Dobrze...miałaś przyjść tylko z tatą,a przyszłaś też z mamą i w ten sposób,uratowałaś mi życie!
-Jak?
-Szukamy też kogoś na ciotkę głównej bohaterki,a przy okazji-powiedział ten pan-Marotti.
Wyciągnął rękę po moje go ojca.
-German.
-Marotti-mojej mamie pocałował w rękę.
-Angie.
-Jakie piękne imię.Dobrze zaczynajmy od razu,Violetto to dla ciebie-podał mi kartkę.-Germanie to dla ciebie.-Angie to dla ciebie.
-Dobrze Violetto przeczytaj to z kartki.
-Spokojnie to zwykłe turbujęcję,tak?
Nic takiego,nic takiego,
Być może to wir powietrza,
albo silny powiew,
w najgorszym razie wyładowania elektryczne.
Nie ma się czym martwić,
Przecież te samoloty są do takich rzeczy przygotowane,
jeśli pójdzie silnik to są jeszcze cztery.
A jeśli pójdą dwa to są jeszcze to lądujemy.
A jak pójdą trzy to samolot leci dziobem w dół,
I wtedy łamie się też na pół,
a my wszyscy wylatujemy w powietrze.
Ja nie chcę umierać!
Ja nie chcę umierać!
Nigdy nie miałam chłopaka,ani nawet pieska!
-Dobrze ci poszło-pochwalił mnie Marotti.
-Dziękuję.
-Angie teraz ty.
-Dzień dobry,mam na imię Pablo miałem przyjść.
-Świetnie,że jesteś no to powiesz z Angie to co mówiłem.Angie zaczynaj.
-Pewnie już są w samolocie,
wiesz co bym dała żeby ją odebrać z lotniska?
Aby ją ucałować powiedzieć jej jak bardzo ją kocham.
-No to zrób to,
Clara jedź ucałuj ją,
i uścisakaj i powiedz jak bardzo ją kochasz.
-Jeśli pojawię się w firmie,
Diego znów mi ją wywiezie,
już ci to mówiłam.
Kożystają z okazji,
że przebywamy w tym samym mieście,..
Czuję że mówię do ściany.
-Nie przestań Clara...
-Ok,wystarczy byliście super.
-Teraz ty German.
-(Od,aut.wyobraźcie sobie że German coś tam mówi)
-OK teżdobrze.
-Bardzo miło mi powiedzieć,że wszyscy się dostaliście!Przyjedźcie dziś o 17.00 na próbę jutro pierwszy odcinek!
-Jej dziękuję-wypiszczałam.
Wróciliśmy do domu,poszłam do siebie i położyłam się na łóżku.
O 16.50 pojechaliśmy na próbę,po dwóch godzinach wróciliśmy.
*Następnego dnia*
Obudziłam się o 05.00 bo na 07.00 mamy już kręcenie filmu.
Tak się cieszę!
Poszłam do łazienki wykonałam poranne czynności i ubrałam się w to:
I tak będe musiała się przebrać na miejscu.
Włosy uczeesałam tak:
I zeszłam na śniadanie.
Zjedliśmy i poszliśmy w dane miejsce.
++++++++++
Cześć!
Oto rozdział moim zdaniem nawet długi.
Proszę abyście pod tym rozdziałem podały linki do blogów.
3kom=NEXT
Buźka
P.S Kylie będziesz mi zajmować miejsce pod twoimi rozdziałami?

